|
There are no translations available.
Nurkowanie w rejonie Wizajów
|
|
Najlepsze miejsca: Malapascua - rekiny thresher, czasem hammerheady Leyte - rekiny wielorybie na ładnej rafie Dumaguette i Bohol - bardzo dobry wybór małych stworzeń na ładnej rafie Cele nurkowań: rekiny threser i wielorybie Głębokości: rekreacyjne i techniczne Ilość nurkowisk: 100+ Średni koszt zanurzenia: 25 $ z brzegu Sezon: najlepsze warunki luty - maj Dojazd: Bezpośrednie loty z Europy do Manili i Cebu albo przez Kuala Lumpur, Singapur, Bangkok. Z Cebu łodzią safari, promem albo lotami lokalnymi Odległości: Między wyspami nie jest daleko, ale podróże zabierają dużo czasu Uwagi: Nurkowania w rejonie Wizajów organizowane są z łodzi safari lub w bardzo prymitywnych warunkach z łodzi banka
|
Cebu
Miasto Cebu nie wygląda na tak duże jak jest w rzeczywistości. Trzy miliony mieszkańców zasiedla typowe filipińskie domostwa. Na Filipinach nie ma miast, tak naprawdę to są wioski. Wioski, które zatłoczone przez średnio statystycznie sześciodzietne rodziny plus babcie dziadków i rodzeństwo z rodzinami łączą się ze sobą w dziwaczne, paskudne aglomeraty. Te zasiedlone są przez miliony ludzi co daje im ostatecznie status metropolii. Taka jest Manila i takie jest Cebu. W Cebu widać to bardziej bo nie ma żadnej dzielnicy, która przypominałaby miasto. Małe, zaniedbane zwykle brudne domki ustawione jedne na drugich, obite blachą falistą otoczone elementami czegoś co może się przydac w przyszłości, nie zachęcają do spacerów po okolicy. Na wyspie Mactan, na której obecnie znajduje się lotnisko i kilka naprawdę ekskluzywnych resortów, dokończył żywota Magellan ścięty przez islamskiego wodza Lapu Lapu, rozwścieczonego porozumieniem jakie Magellan zawarł z pewną księżniczką uważającą się za władczynię Mactanu. Magellanowi na tą okolicznośc postawiono niedawno obelisk, co wraz z ostatecznym przyjęciem radykalnego katolicyzmu przez Filipińczyków ma stanowić historyczne zadośćuczynienie. W Cebu znajduje się najstarszy kościół, najstarsza ulica i wiele „najstarszych" atrakcji turystycznych. Miasto podejmuje działania marketingowe, próbując sprzedać co tylko można „najstarszego" bez wyraźnego powodzenia, adekwatnie do jakości tego co ma do zaoferowania. Nie można tego powiedzieć o lokalnych dziewczynach uprawiających najstarszy zawód świata. Te sprzedają się całkiem nieźle, zwłaszcza gdy od kupujacych rozdziela je 30-40 letnia różnica wieku. W niektórych obskurnych zamrożonych smrodliwą klimatyzacją „night clubach" pracuje ponad setka dziewcząt co jest wręcz zjawiskowe gdyz lokale te nie są bynajmniej duże. Zwykłe bary z tanim alkoholem okupowane przez niekoniecznie atrakcyjnych panów w podeszłym wieku rozpoczynających kolejny wieczór seks wakacji od zaszczepienia się arakiem albo najtańszym piwem dopełniają lokalnego, brudno smrodliwego kolorytu. Trzeba stąd uciekać. Cebu jest jednak niekwestionowanym centrum komunikacyjnym w rejonie Wizajów. Lotnisko obsługuje ok 20 połączeń z Manilą, kilkudzeisięciu z innymi miastami Filipin i kilkunastoma międzynarodowym lotami dziennie. Port Cebu obsługuje promy na pobliskie wyspy, a dwa niewielkie dworce autobusowe zapewniają komunikację wzdłuż wąskiej wyspy Cebu. Drogi są kiepskiej jakości, poza terenem zabudowanym w wielu miejscach nie ma asfaltu, nawierzchnia jest dziurawa, tak więc każda podróż ciągnie się w nieskończoność pomimo niewielkich odłegłości.
Czytaj więcej o historii Filipin
Nurkowania na wyspie Mactan i Olango
Nurkowania wokół wyspy Mactan są wyjątkowo kiepskie. Ściany dawałaby całkiem ładne krajobrazy, gdyby cokolwiek na nich żyło. Wygląda jakby każda forma życia została zjedzona w zarodku a korale wciąż nie mogą się odbudować po łowieniu na dynamit i inne materiały wybuchowe. Generalnie pustynia. Zdecydowanie lepiej zostać na powierzchni, odpocząć na leżaku jednego z całkiem dobrych resortów na Mactan i sącząc kolejnego drinka zająć się planowaniem nurkowań gdzieś indziej.
|