|
Kiedy jechać? | Wiza i podróż do Tajlandii | Szczepienia | Zagrożenia w Tajlandii | Mapy Tajlandii | Lotnisko w Bangkoku
Zakupy w Tajlandii | Pieniądze i bankomaty | Zwrot VAT | Tajskie obyczaje | Tajski masaż | Kochamy Króla! | Seks w Tajlandii | Kuchnia tajska | Owoce
O wyspie Phuket | Co warto zobaczyć? | Plaże na Phuket | SPA na Phuket | Wycieczki lądowe na Phuket | Poruszanie się po wyspie | Opieka medyczna
Ceny na Phuket | Centra handlowe Phuketu | Klimat i pogoda na Phuket | Życie nocne na Phuket
• Poradnik dla turysty w tropikach • Co warto wiedzieć przed wyjazdem • Rezerwacja hoteli on-line •
Królestwo Tajlandii
Monarcha Tajlandii
9 czerwca 2006 Tajlandia obchodziła sześćdziesięciolecie panowania
Bhumibola Adulyadeja, Ramy IX z
dynastii Czakri. Rama IX przetrwał 20 zmian na stanowisku premiera, 16
konstytucji i 18 zamachów stanu, odrodzenie demokracji w latach 80. i
ostatni kryzys rządowy, wywołany przez kontrowersyjnego, populistycznego
premiera Thaksina Shinawatrę. Duża część 64-milionowego narodu śledziła
ceremonię w telewizji. 78-letni monarcha, starszy stażem na tronie o 6
lat od angielskiej królowej Elżbiety II, cieszy się wśród poddanych
szacunkiem, który dla europejskich monarchów jest już tylko
wspomnieniem. Rama IX
urodził się w USA, wstąpił na tron
po zagadkowej śmierci swego brata. Za jego rządów
Tajlandia nawiązała sojusz z USA, który przetrwał konflikty zbrojne w
Korei, Wietnamie, Kambodży i ma się dobrze do dziś. Niewątpliwie brak
zaangażowania zbrojnego Tajlandii w jakiekolwiek wojny naszego stulecia,
jest przyczynkiem relatywnie dobrej pozycji gospodarczej Tajlandii w
Azji Południowo Wschodniej. Naród uważa spokojne lata jako zasługę
uwielbianego monarchy.
Król
Tajlandii
jest nie tylko głową państwa, samo-ustanowionym
zwierzchnikiem sił zbrojnych, zwierzchnikiem religii buddyjskiej i
zwierzchnikiem wszelkich religii. Pomimo braku realnej władzy, nie
przeszkadza mu to ustanawianiu konstytucji i wykorzystywaniu siły
politycznej wynikającej z czci, na pograniczu boskiego uwielbienia,
którą obdarza go naród.
Oficjalne uroczystości obchodów 60 lecia panowania
Jego Wysokości zaplanowano z niebywałym rozmachem i detalami. Ceremonie
religijne i procesje, oraz barwne defilady, uroczysta kolacja dla
zaproszonych ponad 25 tysięcy gości, parada gwardii królewskiej,
fajerwerki i wiele wiele innych atrkcji. Z okazji tych obchodów
wypuszczono również okolicznościowe banknoty o nominale 60 bahtów.Z tej
okazji odbyła się amnestia w wyniku, której zwolniono z więzień 25
tysięcy skazanych.
Symbole
Królewskie w Tajlandii
Praktycznie każdy Taj w czasie dnia obchodów miał na
sobie żółtą koszulkę i czapeczkę z napisem "kochamy króla". Zółty kolor,
to kolor poniedziałku, czyli dnia w którym urodził się Król. Poprzez
zakałdanie zółtych ubrań Tajowie wyrażają swoje uczucia dla monarchy. W
ten dzień miliony ludzi zaminiło Bangkok w wielkie żółte morze, tysiące
portretów jego wysokości, flag itp pokryło cały kraj. Dla zwykłych
obywateli, takie święto to jedyna i niepowtarzalna okazja zobaczenia
swojego monarchy na żywo. Gdy król pojawił sie na balkonie, w złotych
szatach, cały plac poderwał w radosnym okrzyku. Echa pozdrowień odbijały
się od ścian Pałacu, a żółty falujący tłum machał flagami. Było to
pierwsze publiczne wystapienie Króla od 1999 roku.Jego Wysokość
podniesioną dłonią pozdrowił naród.
78 letni monarcha powiedział:
Dopóki Tajowie potrafią wspólnie
działać dla dobra kraju, możemy być spokojni o jego przyszłość -
powiedział w czasie ceremoni 60 lecia panowania, Rama IX do ponad
miliona zgromadzonych poddanych, którzy zbierali się już jeden dzień
wcześniej w rejonie Sanam Luang, królewskiego placu w sercu Bangkoku,
aby zając jak najlepsze miejsca. Ciągnący się przez trzy kilometry tłum
przyjął wezwanie do jedności aplauzem, wznosząc okrzyk "Niech żyje
król!". Niektórzy płakali ze wzruszenia.
Portrety władcy Tajlandii
wiszą na ulicach i mostach, w
każdym urzędzie i sklepie, a figurki przedstawiające króla i królową
można znaleźć w każdej buddyjskiej świątyni w kraju. W zmodernizowanej,
buddyjskiej Tajlandii to echo ciągle żywej wśród prostych ludzi tradycji
boga-króla. Tutejsza cześć dla króla może być porównywalna z czcią Jana
Pawła II w polsce. Fety na rzecz króla nie są "centralnie sterowane", a
są niezwykłym spontanicznym wyrazem czci całego narodu. Przed każdym
seansem filomowym we wszystkich kinach, wyswietlany jest hymn i krótki
spot wysławiający Króla. Widzowie na znak szacunku oglądają go stojąc w
milczeniu. Codziennie o 8:00 i 18:00 w radiu, telewizji i na głównych
ulicach odgrywany jest hymn i w tym czasie Tajowie przerywają swoje
zajęcia, zatrzymując sie nawet na środku ulicy. Pokazuje to z jakim
szacnkiem ludzie odnoszą sie tu do narodowych symboli (Jak bardzo
inaczej niż ostatnio w Polsce)
Szacunek
dla Króla Tajlandii
Brak szacunku dla Króla może być niebezpieczny, o
czym przekonal się ostatnio 57 letni szwajcar, skazany na 10 lat
więzienia za pomalowanie po pijanemu sprayem portretu króla. Można tu
mówić o szczęśćiu, gdyż za obrazę majestatu mozna zostać skazanym do 75
lat pozbawienia wolności. Trzeba wiedzieć że tajskie więzienia należą do
najcięższych na świecie i praktycznie sie z nich nie wychodzi.
Rząd Tajlandi zablokował także dostęp do YouTube, najbardziej
popularnego serwisu wideo na świecie. Według tajskich urzędników, w
serwisie pojawił się film, w którym obraża się króla Bhumibola
Adulyadeja. Absolutne poparcie dla takich
działań jednoczy naród. Zobacz więcej o
innych zagrożeniach w Tajlandii
Król mówi biegle po angielsku, francusku i
niemiecku. Świetnie gra na safsofonie i jest wielbicielem jazzu.
Prowadzone pod auspicjami króla prace badawcze nad użyciem oleju
palmowego jako dodatku do paliw (biopaliwo :-)) zakończyły się sukcesem,
ale nie wprowadzono ich na razie w życie. Król jest właścicielem patentu
na napowietrzanie wody. Prawdziwy kalejdoskop.
Król wynalazł także sposób przezwyciężania biedy.
Ten sposób nazwał "Nowa Teoria". W rejonach gdzie nie ma stałych źródeł
wody, organizuje się samowystarczalne gospodarstwa. Na niewielkim
kawałku ziemi, rolnicy zakładają warzywniak i chodują drób, sadzą sad
owocowy i poletko ryżowe, a także staw zasilany deszczówką w którym
mozna chodowac ryby. Na takiej maleńkiej farmie wszytsko jest wzajemnie
zaleźne: nieczystości są używane jako nawóz, a rośliny tak dobrane aby
dawały płody okragły rok, powodując gospodarstwo samowystarczalnym. Król
życzył swoim poddanym wytrwałości pogodzenia się z trudami życia, a
także koniecznie pomagania jeden drugiemu. Władca nie przestaje
powtarzać, że do szczęścia nie potrzeba być bogatym. " Nie ważne czy
jesteśmy krajem bogatym, ważne jest tylko czy żyja tu szczęśliwi ludzie.
Jeśli ograniczymy się w naszych wymaganiach, zapomnimy o chciwości,
możemy odmienić nasze życie, możemy stać się nizależni i wszyscy możemy
być szczęśliwi" - mówi Król. Ten system nie tylko pozwolił Tajlandii
wyjść z kryzysu ekonomicznego, i poradzić sobie z w walce z narkotykami,
wiadomo przecież, że taki fermy dawałyby sposobność ułatwienia hodowli
opium w górskich rejonach, popularnych z upraw maku. "Nowa Teoria"
cieszy się powodzeniem, a rolnicy dosłownie błogosławią swojego Króla. I
w ten oto sposób Tajlandia z każdym rokiem coraz mniej jest uzależniona
od importu, a Król prawnie nosi tytuł "Pana Narodu" |