Polish (Poland)

Nasz profil na Facebook

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Rezerwuj Hotel

Lokalozacja:
Szukaj hotelu / lokalizacji :
Przyjazd
Wyjazd
Pobyt:

dorośli / dzieci :

35 łodzi i 1500 rejsów !!!! Wyszukaj Safari Nurkowe

Newsletter

Kursy walut

Sonda - przydatność informacji

Czy informacje na naszej stronie są przydatne ?
 
PDF Drukuj Email

Nurkowanie Komodo • Komodo Diving • Waran z Komodo

Wyspa Lawa Laut Rejon Gili

 


Lawa Laut to trzy ciekawe nurkowiska:

komodo_barakudaCastle Rock jest bez wątpliwości moim nurkowiskiem “numer jeden” w rejonie Komodo. Nurkowałem na nim wielokrotnie, czasem w ramach tego samego safari i nigdy mi się nie nudziło. Panująca tu zwykle bardzo dobra widoczność 30m+ pozwala oglądać nawet oddalone nieco od podłoża i ścian duże ryby. Te tutaj są naprawdę duże i jest gęsto od nich. Nurkowania zaczynaliśmy zwykle szybko zanurzając się wzdłuż stromo opadającego dnia. Wystające w dna skały pozwalały na osłonę od prądu. Patrząc w toń widziałem wiele dużych rekinów praktycznie na każdym nurkowaniu. Pomimo że nie pozwalały zbliżyć się tak jak rekiny rafowe, dawały poczucie że to jest nurkowanie z rekinami. Podobne wrażenie robiły ogromne ostroboki (giant travalley) sprawiające wrażenie znudzonych łatwo osiągalnymi zdobyczami w zasięgu zębów. Ogromny granik przyglądał mi się złowrogo, ani myśląc ustąpić mi miejsca. Gdy pokazał mi w uśmiechu swoje śliczne ząbki, opłynąłem go grzecznie dookoła. Na krawędziach nurkowiska pojawiają się bardzo silne prądy. Dobry przewodnik wie dokładnie do której krawędzi można dopłynąć by oglądać poza nią, wspaniałe akrobacje ryb w miejscach gdzie prąd jest już zbyt silny dla komfortowego nurkowania. Crystal Rock Położony nieopodal


Crystal Rock jest podwodnym szczytem, wysuniętym najbardziej na północny wschód od Komodo. Nurkowisko wydawało mi się gorsze niż Castle Rock, choć widoczność była doskonała i z pewnością było bardzo wiele ryb. Być może po prostu przez kontrast do rekinów Castle Rock zrobiłem się nieco zblazowany oczekując coraz lepszych wrażeń. Widzieliśmy jednak z bliska polującego delfina co z pewnością było głównym punktem nurkowania.Po taki

matwa

m spotkaniu trudno jest docenić ławice batfish'y czy wargaczy, niezmiennie pięknych, spokojnie pozujących do zdjęć. Jeszcze po drodze jakaś mątwa, kilka rekinów i już kończymy nurkowanie.

Light House Na Gili Lawa nurkowałem jeszcze kiedyś w jednym miejscu, które nosiło nazwę Light House ze względu na widoczną latarnię morską na brzegu. Nurkowanie dostarczało podobnych wrażeń jak opisane wyżej.