|
Najlepsze miejsca: Akber - najpiękniejsza znana mi rafa Manta Point - nazwa mówi sama za siebie Passage - nurkowanie w mangrowcach Cele nurkowań: rzadkie gatunki fauny makro: pigmejskie koniki morskie, ślimaki nagoskrzelne, mandaryny, żabnice. Najbogatsza rafa koralowa na świecie z setkami gatunków koralowców. Głębokości: rekreacyjne Ilość nurkowisk: 300+ Średni koszt zanurzenia: 50 $ Sezon: przez cały rok; minimalnych opadów deszczu i fal można spodziewać się w sierpniu
Dojazd: Samolotem do Sorong, stamtąd łódź safari lub motorówką do resortu na jednej z wysp archipelagu, Odległości: od 10 minut do 2h płynięcia (dla nurkowań stacjonarnych) Uwagi: Prądy od umiarkowanych do silnych.
|
Five Rocks - łagodnie opadający stok, piaszczysty, porośnięty obficie koralowcami od 15 metra do powierzchni. Bardzo duże gorgonie i ukwiały w soczystych, intensywnych kolorach pomarańczowym i fioletowym. Widziałam tam pigmejskiego konika morskiego (fioletowego), ustniczki, 2 duże barakudy, ławicę barakud żółtopłetwych, wargacze, plataksy. Szczególnie interesująca była dla mnie płytka część, powyżej 5 metra znajdują się duże granitowe głazy tworzące wąwozy i przepływy z bardzo silnymi prądami szczelinowymi.
Przejrzystość: ok. 15 metrów Prądy: słabe do bardzo silnych (w płytkiej części nurkowiska).
Wyspa Mios Kon otoczona pod wodą rafą koralową, opadającą dosyć stromo do ok. 26 metrów. Bardzo ładny ogród koralowy. W głębszych partiach żarłacze czarnopłetwe (black tip sharks), 2 carpet sharsk, 2 pigmejskie koniki morskie - jasnofioletowe, ślimaki nagoskrzelne. W płytkiej części rafa tworzy równinę, idealną dla fotografów: wiele gatunków krewetek, rzadki gatunek błazenka: czarny, z białym paskiem wzdłuż oka i żółtym grzbietem.
Przejrzystość: 35+ Prądy: brak

Carpet shark jest gatunkiem rekina, wygląda jak połączenie rekina i płaszczki (ponieważ należą one do tej samej gromady ryb chrzęstnych), pokryty cętkami w kolorze zielonkawo brunatnym. Czas pomiędzy polowaniami spędza wylegując się na rozłożystych talerzowych koralach (tam najczęściej go można spotkać), wtopiony niemal całkowicie w kolor tła) lub czasami w małych jamach. Żywi się planktonem i drobnymi skorupiakami.

Sleeping Baracuda jest mielizną na środku oceanu, od powierzchni do 12 metrów pokryta rafą koralową. Poniżej 12 metrów piaszczysty stok, pokryty niemal w 100% węgorzykami ogrodowymi, wystawiającymi łepki z piasku. Duże papugoryby wielkogłowe, w toni ławice tuńczykowatych, lucjanów, kobie. Na rafie ładne ślimaki nagoskrzelne.
Przejrzystość: 20+ Prądy: wokół skarpy słabe, na płaskim plateau bardzo silne;
Wyspa Arborek, to łagodnie opadający do około 20 metrów stok, poniżej piaszczyste dno. Ładne korale porastające skarpę, pigmejskie koniki morskie, ładne ślimaki. We wschodniej części nurkowiska olbrzymie koralowce przypominające 2 metrowe pieczarki, rozsiane obok siebie - bardzo ładny krajobraz. W toni polujące rekiny, tuńczykowate, lucjany, plataksy, wargacze, jaskrawoniebieskie neonki.
Przejrzystość: 30+ Prądy: słabe do umiarkowanych

Manta Point - nurkowisko składające się z dwóch części - równiny położonej na około 25 metrach, piaszczystej, oraz niemal pionowej skarpy, kończącej się na głębokości około 8 metrów pod powierzchnią, tworzącej doskonałe warunki jako stacja oczyszczania dla mant. Ekstremalnie silny prąd zrywający maski i wyrywający automat z ust. Pływające manty odwracają uwagę od ściany pokrytej bogato koralowcami. Przepiękne nurkowisko, przy dobrym przygotowaniu do prądów (np. przytrzymywaniu się na linach) niezapomniane spotkanie z tymi ogromnymi płaszczkami.
Przejrzystość: 20 metrów Prądy: ekstremalnie silne
Akber - topografia typowa dla tutejszych nurkowisk, czyli piaszczysty stok, łagodnie opadający do około 36 metrów, bogato obrośnięty koralowcami. Widziałam tu żarłacze czarnopłetwe, wielkie barakudy, tuńczyki, napoleona oraz mniejsze: ustniczki we wszystkich możliwych odmianach, ślimaki, pipefish'e, ławice jednorożców, żółwie, rogatnice w kilkunastu gatunkach. Różnorodność życia, jakiej nie widziałam dotąd nigdzie indziej. Jedno z moich najlepszych rafowych nurkowań w życiu.
Przejrzystość: 35+ Prąd: umiarkowany
Cape Kri - jeden z krańców wyspy, na której mieszkaliśmy. Krajobraz typowy dla tych nurkowisk. W silnym prądzie, zaczepieni hakami o skały, oglądaliśmy polowania wielkich barakud, rekinów, a także ławice papugoryb wielkogłowych, małe ślimaki, żółwie.
Przejrzystość: 15 m Prąd: silny
Kri Jetty (pomost) - rafa "domowa", tuż pod pomostem. Nurkowanie tuż przed zachodem słońca. Czekamy 25 minut na małą rybkę mandarynę, która żyje w norkach, pomiędzy połamanymi koralowcami. Czekając obserwujemy ławice ryb szykujące się do spania pod pomostem: lucjany, barakudy, tuńczykowate, papugoryby wielkogłowe. Mandaryna z rodziną pokazała się przez chwilę. Niezwykłe ubarwienie tych ryb i ich wielkość - żadna nie miała więcej niż 4 cm - zapierają dech. Warto było poczekać.
Przejrzystość: 20m Prąd: umiarkowany
Yenbraimuk - nurkowisko oddalone od resortu o 2 godziny płynięcia, element wyprawy całodniowej do Passage - zwężenia pomiędzy wyspami, w którym miało być sporo życia. Skarpa porośnięta koralowcami, ale stosunkowo ubogo, dużo ładnych ślimaków, krewetki, pigmejskie koniki morskie, carpet shark, papugoryby wielkogłowe. Ładniej w płytszych partiach rafy. Nurkowisko kończy się w konarach mangrowców.
Przejrzystość: 20m Prąd: słaby

The Passage - wąski przesmyk pomiędzy dwiema wyspami, brzegi porośnięte mangrowcami, skaliste, płytkie dno i silny prąd, przypominający nurt rzeczny. Nurkowanie rozpoczęliśmy od zwiedzenia wpół zalanej pieczary, a po wyjściu z niej nasz przewodnik postanowił, nie wiadomo dlaczego, prowadzić nas pod prąd. Po 10 minutach podpłynęłam do niego i na migi, ale bardzo sugestywnie wyraziłam się o nim w mało delikatny sposób i kazałam natychmiast zmienić kierunek płynięcia. Ostatecznie zakończyliśmy nurkowanie i po przerwie zeszliśmy jeszcze raz, tym razem płynąc z nurtem. Nurkowanie bardzo przypomina płynięcie w rzecze o przejrzystości około 10 metrów; po drodze głównie wielkie rogatnice, przed którymi lepiej uciekać oraz sporo wielkich gorgonii. Silny prąd niesie nad skalistym dnem, ale przejrzystość jest zbyt słaba, aby podziwiać krajobraz. Biorąc pod uwagę, że była to wycieczka specjalnie zaplanowana i dodatkowo opłacona i że zamiast niej mogliśmy zostać na rafie, uważam to miejsce za największe rozczarowanie wyjazdu. Znacznie bardziej ciekawy był krajobraz na lądzie - strzeliste, wapienne skały, wystające z wody i porośnięte dżunglą, z gdzieniegdzie malutkimi, bezludnymi plażyczkami

Przejrzystość: 10m
Prąd: silny
Przeczytaj więcej:
Relacja z pobytu na Raja Ampat - 7 dni w raju
|