Nurkowanie na Mabulu Diving in Mabul
Raj dla fotografów podwodnych?
Mabul jest niewielką wyspą, w połowie drogi pomiędzy Borneo a Sipadanem. Obecnie znajdują się na nim 3 resorty: 1 klasy turystycznej i 1 w domkach w lesie kokosowym i 1 na palach bezpośrednio na morzu. Jest tu też niewielka osada rybacka i rzemieślnicza, w której, w prymitywnych warunkach żyją tubylcy. Mimo, że widoki na morze są piękne, plaża na Mabulu nie należy do najpiękniejszych. W większości miejsc jest zajęta przez autochtonów. Wiele osób wykupujących wyjazd na Sipadan zatrzymuje się na wyspie Mabul, co w ciągu dnia ma uzasadnienie: piasek, ciepłe morze, rafa, ale wieczorem już mniej: 2 bary poza hotelami, z których jeden w wiosce rybackiej a drugi przy drewnianym pomoście oraz hotelowa restauracja.
W pakietach nurkowych dla gości hotelu Mabul Water Resort jest nielimitowana liczba nurkowań na rafie znajdującej się dookoła wyspy. Chcąc nurkować na Sipadanie upewnij się, że miejscówka jest dla Ciebie zarezerwowana. Słyszeliśmy mnóstwo opowiadań ludzi, którzy kupili wyjazd na Sipadan, po czym na miejscu okazywało się, że to nurkowania "prawie" na Sipadanie. Jeśli chcesz mieć 100% pewność, że zanurkujesz na Sipadanie zgodnie z obietnicą zawartą w ofercie, zarezerwuj wyjazd z nami ;)
Generalnie wokół Mabulu nurkuje się w dwóch miejscach:
Rafy wokół wyspy Mabul.

Lokalne centrum nurkowe na Mabulu dysponuje nawet mapami wszystkich nurkowisk; są one nazwane, ale moim zdaniem całe to zamieszanie wokół raju dla fotografów podwodnych jest chwytem marketingowym, żeby ludzie chcieli kupować noclegi w obłędnie drogim Mabul Water Resort. Jedno zanurzenie na Sipadanie jest warte o wiele więcej niż nielimitowana liczba nurkowań na Mabulu. Azja ma naprawdę piękne rafy i te też nie należą do najgorszych, ale zachwyt nad ilością małych stworzeń i rzekomym bogactwem życia jest moim zdaniem przesadzony. Osoby, które nurkowały w Azji nie znajdą tu niczego nowego: ślimaki nagoskrzelne, czasem żabnica, czasem krewetki, mątwy, małe rybki rafowe, wąż morski, kraby.
Nurkowanie pod platformą wiertniczą.
Nawet nie ze względu na bogactwo życia ile na miejsce - warto tam zanurkować. Pod platformą wiertniczą, na której w tej chwili jest hotel, jest wysypisko śmieci: stare opony, łóżka, elementy silników, jakieś siatki, rury i nie wiadomo co jeszcze. Za to tuż przy linie opustowej czekały na nas ostatnio 2 ciemno bordowe żabnice. W oponach mieszkają mureny - kilka różnych gatunków. Można tu znaleźć piękne ślimaki nagoskrzelne a także ławice małych barakud, lucjanów, graniki, węże morskie, krewetki. Nietypowa sceneria dodaje atrakcyjności temu miejscu. Gdzieniegdzie zadomowiły się pojedyncze korale. Widoczność pozwala ogarnąć wzrokiem całe nurkowisko; nawigować jest łatwo, ponieważ widać pale, na których stoi platforma, jest też wystarczająco dużo światła. Moim zdaniem nurkowisko to zarówno ze względu na to, czym jest jak i na różnorodność życia warte jest odwiedzenia; o wiele bardziej niż rafa tuż przy Mabulu.
Cel nurkowań: małe żyjątka: ślimaki, krewetki, żabnice, kraby. Głębokość: 15-18 metrów. Widoczność: 10-20 metrów. Prądy: zmienne, od bardzo słabych, do średnich. Stopień trudności: łatwe.
|