Polish (Poland)

Nasz profil na Facebook

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Rezerwuj Hotel

Lokalozacja:
Szukaj hotelu / lokalizacji :
Przyjazd
Wyjazd
Pobyt:

dorośli / dzieci :

Newsletter

Blog - subskrybcja


1Przewodnik Tajlandia
2Przewodnik Phuket
3opisy łodzi
4Pakiety wakacyjne Tajlandia
5Wycieczki fakultatywne
6Opisy nurkowisk
7Nurkowania lokalne
8Kursy nurkowania
9Safari nurkowe
10blog
11Wyprawy nurkowe
12Wyprawy kalendarz
13Nurkowiska Tajlandia
14Nurkowiska Indonezja
15Nurkowiska Filipiny
16Nurkowiska Malezja
17Nurkowiska Birma
VMN_SUBSCRIBE
Wypisz



Poza nurkowaniem pasjonują mnie:
 

Kursy walut

Sonda - przydatność informacji

Czy informacje na naszej stronie są przydatne ?
 
Mokra s(r)obota PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
sobota, 01 sierpnia 2009 00:00

nowy_tankTajska myśl techniczna błądzi ścieżkami nam zupełnie nieznanymi. Nasz nowy dom zadziwił nas już wielokrotnie i gdy się wydawało, że nic się już więcej nie wydarzy, z kurków zaczęła lecieć brunatna woda.

Pierwszy pomysł, by wezwać tajskiego "indżiniera" szybko upadł i postanowiliśmy na własną rękę znaleźć przyczynę brudnej wody. Aby w pełni zrozumieć naszą sytuację trzeba wiedzieć, że w Tajlandii wszyscy mają zbiorniki na wodę, o pojemności zwykle 2 000 litrów. Woda z wodociągów (lub studni) jest wprowadzana do zbiornika, a stamtąd pompą do ciągu wodnego w mieszkaniu. W razie braku wody z wodociągów miejskich każdy ma w ten sposób zapas na nawet kilka dni.

Przed odbiorem domu w zeszłym roku uzgodniliśmy, że nasz zbiornik będzie wkopany w ziemię, żeby nie zabierał miejsca w naszym niewielkim ogródku. Zbiornik wkopano i od tamtej pory nie było z nim większych problemów. Aż do niedawna, gdy z kranu zaczęła lecieć brudna woda. Opróżniliśmy zbiornik i okazało się, że całe dno jest popękane, a do wewnątrz, wraz z wodami podskórnymi, które w dużej ilości po deszczach gromadziły się pod ziemią, wpływała rozpuszczona glina.

nowy_tank2Długo myśleliśmy co zrobić, po kilku nieudanych próbach osuszania i łatania zbiornika postanowiliśmy uciec się do rozwiązania najprostszego: kupiliśmy nowy zbiornik i Piotr spędził całą sobotę tnąć, łącząc, skręcając rury. Byłam z niego bardzo dumna, bo wszystko udało się bardzo dobrze. Po zakończeniu pracy okazało się, że wodociągi odcięły dopływ wody i chociaż mamy zbiornik, to nie ma mamy wody :( Na szczęście sąsiedzi użyczyli nam wody ze swojego zbiornika i wszystko skończyło się dobrze.

Teraz mamy trochę mniejszy ogródek, ale jesteśmy spokojni o czystą wodę. Ciekawe, co zepsuje się kolejnym razem...

 

Dodaj swój komentarz

Imię:
Temat:
Komentarz: