|
Wpisany przez Małgosia
|
|
wtorek, 01 czerwca 2010 18:56 |
|
Postanowiliśmy zrobić Julkowi niecodzienną niespodziankę na Dzień Dziecka i kupiliśmy wór kruszonego lodu, żeby wspólnie ulepić bałwana. Miało to dać mu ciekawą zabawę i ostatecznie upewnić go, że bałwan nie jest rodzajem potwora mieszkającego w Polsce, że nie ma zębów i nie straszy dzieci (do tej pory Julek uważał bałwana za jedno ze straszydeł, na równi z Draculą i strachem na wróble ). Kruszony lód okazał się jednak trudnym materiałem budulcowym - nie chciał się lepić w duże kule, więc rozmiary bałwana znacznie odbiegały od naszych planowanych wyobrażeń.
Julek, w rękawicach nurkowych za dużych o kilka rozmiarów bawił się "śniegiem" a potem rzucał kulami do basenu i wszędzie, gdzie popadnie. Ładował "śnieg" do wiaderka i zrobił nawet bałwanka w wiaderku. Niestety, nie udało się nam go przekonać, że bałwan to nie potwór i Julek domagał się, aby oprócz nosa z marchewki i oczu z rambutana, dorobić jeszcze zęby, strrrraszne zęby :)
   
|
|
Poprawiony ( wtorek, 16 sierpnia 2011 13:21 )
|