Powódź w Tajlandii
Otrzymujemy w ostatnich dniach bardzo wiele zapytań od zaniepokojonych turystów w sprawie powodzi w Tajlandii. Jako stali mieszkańcy Phuket służymy bieżącą informacją
Jak co roku październik jest najbardziej deszczowym miesiącem pory deszczowej. Tegoroczne deszcze są oceniane jako najsliniejsze od dziesięciu lat. Pomimo tego, prawdopodobnie za kilka tygodni nikt z turystów ani dziennikarzy nie będzie pamiętał o powodzi.
Mieszkamy na Phuket, czyli prawie 1000 km na południe od Bangkoku. Na całym południu Tajlandii, w tym na Phuket, nie ma powodzi. W naszym rejonie nie ma żadnej katastrofy, nienormalnych ulew, ani strasznej pogody.
Informacje które podajemy poniżej opieramy na danych z Amabasady Polskiej w Bangkoku i od znajomych Polaków zamieszkujących różne rejony Tajlandii.
Powódź, jak co roku - dotknęła przede wszystkim centralną i wschodnią część kraju. W tej chwili zagrożone zalaniem są przedmieścia Bangkoku. Z rejonów turystycznych najbardziej dotknięta została Ayutthaya kilka dni temu. Bangkok w rozumieniu turystycznym jest przejezdny, lotniska funkcjonują bez zakłóceń. Ostrzeżenie dotyczą miejsc położonych bezpośrednio przy rzece Chao Praya i kanałach Bangkoku i tych rejonów należy chwilowo unikać. Turystyczne rejony Tajlandii na północy – Chiang Mai i Chiang Rai nie są zagrożone. Podobnie całe połodnie kraju – rejony Phuket, Phi Phi, Krabi, Koh Samui i inne wyspy ani w Zatoce ani na zachodnim wybrzeżu nie są zagrożone powodzią. Aktualną mapę zagrożonych rejonów i opisy można znaleźć na stronie Polskiej Amabasady w Bangkoku http://www.bangkok.polemb.net/index.php? a najczęściej uaktualniana mapa zagrożonych terenów jest widoczna na tajskiej stronie http://thaiflood.com/ Można też zobaczyć widok z kilkudziesięciu kamer internetowych w dolnej części strony http://www.thailand-ticket.de/webcams-thailand.htm
Wiele osób pisze do nas i dzwoni z pytaniem jaka może być pogoda za kilka tygodni. Nie da się rzetelnie odpowiedzieć na takie pytanie. Tajlandia jest krajem tropikalnym gdzie intensywne, krótkie ulewy są normalną cechą klimatu praktycznie przez cały rok. Dlatego Tajlandia jest tak cudownie zielona i nie posiada pustyni :-) Oczywiście w czasie pory deszczowej pada znacznie intensywniej niż w środku pory chłodnej. Nie ma żadnej daty która gwarantowałaby dobrą ani złą pogodę w tropikach. Dziś na Phuket świeciło pięknę słońce przez większość dnia, teraz jest wieczór chmurzy się i prawdopodobnie będzie burza. Jutro prawdopodobnie znowu będzie trochę słońca i trochę deszczu. Słońce świeci praktycznie codziennie, i wielu turystów jest poparzonych od słońca. W każdym wypadku, tu zawsze jest ciepło, nawet w czasie deszczu. Nurkowania odbywają się normalnie, choć silne ulewy mogą skutkować okresowo pogorszoną widocznością pod wodą, zwłaszcza w zatokach. Wycieczki lądowe na Phuket prowadzone są normalnie, choć zaleca się zabranie parasola, nie zapominając o kremie od słońca.
Ubiegłe lata nie pokazaywały wyraźnych okresów pięknej ani złej pogody. Ubiegły rok był bardziej deszczowy niż przeciętnie, a poprzedni był wyjątkowo suchy. Namawiamy na racjonalne podchodzenie do prasowych nowinek, które jak zawsze gonią za sensacją i wyolbrzymiają rzeczywistość. Jeśli potrzebujecie Pańśtwo porady lub informacji o aktualnej pogodzie lub powodziach, prosimy o telefon. Nie jesteśmy w stanie odpisywać na wszystkie maile w sprawie pogody. Zapraszamy do Tajlandii.
|
Na Phuket jest piękne słońce któryś dzień z rzędu. Pada wieczorami. Nic niezwykłego. Pogodę można określić jako bardzo dobrą. Podobnie wygląda cała południowa część Tajlandii. Na północy pada, ale też nie ma żadnych ograniczeń turystycznych o których byśmy wiedzieli W Bangkoku - podobnie, ale poziom wody w rzece jest bardzo wysoki - podobnie jak w czasie pamiętnych powodzi w Polsce. Lotniska i wszystkie turystyczne rejony Bangkoku nie są zalane i prawdopodobnie nie będą. Ayuthaya i środkowa Tajlandia jest zalana i radzimy ją omijać, choć za miesiąc prawdopodobnie nie będzie śladu po powodzi. Fala kuluminacyjna ma być w Bangkoku jutro - zobaczymy co się wydarzy. Na wszelki wypadek zamknięto przed chwilą stare lotnisko Don Muang obsługujące częśc ruchu krajowego. To jest jeden z najniżej położonych obszarów Bangkoku. Pas startowy nie jest zalany, ale ulice dojazdowe tak. Nowe lotnisko międzynarodowe i krajowe Suvarnabhumi działa normalnie. Szczegóły można zobaczyć na kamerach
W międzyczasie polecam bardzo trafny post http://skokwbokblog.com/2011/10/25/raport-z-zalanego-miasta